Tort w typie semi-naked dekorowany świeżymi owocami i polewą czekoladową
W środku delikatnie: malina i mascarpone
W miniony weekend miałam ogromną przyjemność przygotować swój pierwszy Candy bar! Wspaniałą uroczystość mojej siostrzenicy upiększył stół pełen słodkości wykonanych w jednej tematyce - romantycznej, nieco rustykalnej, biało - złoto - różowej. Wśród drobnych smakołyków nie zabrakło wspaniałych cake-pops czyli lizakowych ciastek z czekoladą, w polewie z białej czekolady - dzieci były zafascynowane tą nowością. Beziki i popsy zniknęły ze stoły w oka mgnieniu, a starsi Goście mieli przyjemność posmakować nieco bardziej wytrawnych kruchych babeczek z owocami leśnymi i bitą śmietaną. Głównym punktem przyjęcia i samego słodkiego stołu był, oczywiście, tort. Nietypowo i, co bardzo mnie cieszy, oryginalnie jak na tego typu okoliczność - Zuzia i jej Mama wybrały tort w stylu naked czyli bez masy cukrowej, bez obłożenia kremem, z dekoracją z żywych kwiatów dopasowanych do stroika we włosach, jaki miała wpięty Zuzia.